Przejdź do treści

Chleb

O życiu
są takie dni jak dzika mewa która nad miastem szuka padliny lecz zamiast martwych istot na bruku są tylko śmieci i manekiny i tak jak mewy łamią swe dzioby gdy się wgryzają w drewniane trzewia tak połamałem dziś swoje zęby kiedy ugryzłem kawałek chleba był taki twardy i bardzo gorzki nie do przełknięcia bez łyku wody lecz tak jak zwoje od Izajasza w ustach zostawił miodową słodycz zjadam codziennie kamienne chleby z każdej minuty odgryzam skóry mimo że dzień czasem jak kłoda i pod zębami zostawia wióry dziękuję Panu za małe kęsy za to że daje go konsumować każde przełknięcie jest w moich wnętrzu stokroć ważniejsze niż wszystkie słowa
86 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Beatrice 12 lat temu
O jakim chlebie piszesz? bo prawdę mówiąc, nie rozumiem. Słodko-gorzki chleb... Pozdrawiam :-)
Pain 12 lat temu
chleb jako metafora dnia codziennego. Raz lepiej, raz gorzej:) łatwe Beato choć może forma wydała Ci się zawiła
Beatrice 12 lat temu
Cóż, chleb może być symbolem wielu rzeczy, tutaj jednak według mnie piszesz troche niejasno. Z jednej strony, łamiesz sobie o niego zęby, jest twardy i bardzo gorzki, a za chwilę zostawia miodową słodycz... ale byćmoże to tylko moje odczucia. Pozdrawiam :-)
Ina Boj 12 lat temu
Chleba naszego, powszedniego daj nam dzisiaj...lecz nie tylko chlebem żyje człowiek. Każdego dnia (czymś) się karmimy , czasem ciężko to przełknąć...
zyga66 12 lat temu
a trawi się latami ,)
4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie