Przejdź do treści

Czasem mniej znaczy lepiej

Od siebie
Podałaś mi rękę gdy leżałem w ściekach moich słabości niestety uścisk był zbyt słaby jestem w objęciach ich głębokości gdy szedłem całkiem po omacku byłaś z przodu z zapaloną pochodnią niestety zgasła w jednej chwili na najciemniejszym zakręcie życia nadmuchałaś mnie swymi słowami niczym balon do niebotycznych rozmiarów w końcu pękł z ogromnym hukiem widocznie miałaś za dużo dwutlenku węgla w swych płucach podstawię dren i on odprowadzi wszelkie zanieczyszczenie z mych żył na zakrętach poświecę sobie latarką karmić się już nie będę tuczącymi słowami przechodzę właśnie na dietę lekkostrawną…
55 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Beatrice 14 lat temu
tak sobie myślę, że może lepiej będzie: byłaś mi zapaloną pochodnią, zamiast: byłaś z przodu z zapaloną pochodnią... pozdrawiam :-)
Pain 14 lat temu
może masz rację:) jesteś baczną obserwatorką, to mi się podoba, bo czytasz uważnie
17 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie