Przejdź do treści

Dystymia

Egzystencjalne
na podłodze leży żywe martwe ciało o powiekach ciężkich jak story teatru nie pamięta kiedy sobą poruszało ani o swych włosach rozwianych od wiatru obok leży życie wyschnięte jak liście ponad wisi dusza i zerka za siebie może to jest właśnie ten codzienny Czyściec skoro ciężkiej duszy nadal nie ma w niebie w narożniku domu leżą wszystkie myśli znów się przegadują która ma przywilej lecz mieszkaniec ciała dawno je wyczyścił nie zostanie żadna choćby i na chwilę na fotelu siedzi pani w różnym wieku w ręku trzyma klucze do ciała i duszy kiedy się zasiedzi przy jakimś człowieku będzie bardzo trudno aby się poruszył
67 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Beatrice 12 lat temu
Fajny wiersz, taki w moim stylu... pozdrawiam :-)
K
kaja-maja 12 lat temu
różne mamy dystymie,po nie właściwych lekach też jak też w dystymii jest pies kiedy pan zamyka oczy i rankiem nie wyprowadza go przez kilka dni sam się wciekły staje z głodu nawet zje gzie duszy już nie ma
tylko smród zawinięty w dywan w:)
Ina Boj 12 lat temu
temat bardzo mi bliski
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie