Przejdź do treści

Schody w głąb jeziora

Egzystencjalne
płoną mosty nad moim odbiciem w rzece utopiono tysiące kartek z kalendarzy gdy zarzuciłem sieć złowiłem daty zardzewiałe zegary o ruchomym wnętrzu podczas skoku przez ogień spłonąłem tuż przed drugim brzegiem wiatr zwiał popioły lepiąc mnie na nowo tam na schodach w głąb jeziora woda zabrała mi plażę już czuję zimny dotyk pod stopami wokół niebo ma sińce na obłokach odpłynęły wszystkie statki oraz łodzie schodzę w toń ciemną i dziką by przejść po dnie na nowe lądy topielec ciszy niewidzialne serce rozbitek pośród miliona galaktyk
107 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Herbatka 11 lat temu
Nastrojowy i tajemniczy :)
nefryt 11 lat temu
fajne
Helen 11 lat temu
bardzo ładny... można z nim płynąć, że tak powiem:) ogromnie podoba mi się druga strofa...ale nie mam śmiałości ukraść:):):)pozdrawiam
generalnie Cię nie lubię, wybacz.
Pain 11 lat temu
Helen@
kradnij co zechcesz. To dla mnie nobilitacja
4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie