Przejdź do treści

Zmarznięty kwiat

Smutne
gdzieś na uboczu jeden przebiśnieg marznie w oczekiwaniu na jutrzenkę topnieją pierwsze sople na gałęziach krople odmierzają czas jak zegar chmury są dziś wielkim monolitem płatem materiału na sinawym niebie bielą się jak mgła w ołowiane cętki zjadając promień słońca nim dotrze do celu zanim wzejdzie jutro zniknę wraz ze śniegiem pod kępą trawy słońce wyrówna błotne drogi pod swe jaskrawe cytrynowe buty nie ma pierwszych kwiatów na łące ktoś powyrywał im płatki rozrzucił dookoła już nikt z żyjących nie wskrzesi co umarło i tylko miłość bukiety rodzić zdoła
78 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
...serio, już gdzieś zauważyłeś? ;)
Pain 11 lat temu
w sercu rosną:) niekiedy
ryty 11 lat temu
krople odmierzają czas jak zegar - to mistyfikacja... jedna i wielka - stąd - - sorry :(
Helen 11 lat temu
Ryty mistyfikacja jest wtedy gdy ryba łbem rozbija księżyc:P Pain ostatnia strofa jest piękna...bardzo na tak:)pozdrawiam
6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie