Przejdź do treści

Świeca

Smutne
tysiąc świtów w strugach deszczu znam już każdy swój poranek słońce zajdzie późną nocą zanim sam nad ranem wstanę sto wieczorów z sinym niebem pusty pomost błysk jeziora tyle dałbym by zawrócić lecz to ciągle nie ta pora miną lata dni zwietrzeją doba wyschnie tak jak plamy lecz w tych miejscach i o czasie już się nigdy nie spotkamy ja dogasam tak jak świeca gdzieś w połowie knot się spalił musi zostać forma z wosku której nikt już nie zapali
74 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Lebiooda 11 lat temu
Mistrz smutku :)
zyga66 11 lat temu
...oby jeszcze długo nie, za to jasnym płomieniem ;)
Helen 11 lat temu
niezły....
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie