Przejdź do treści

Tytan

Od siebie
jak niegdyś tytan skradłem ogień z niebios aby nam płonął i rozjaśniał ciemność lecz nawet z nieba płomień zgasł tak nagle a przecież byłaś wtedy tutaj ze mną za swoją kradzież wiszę na Kaukazie lecz ani sępa ani żywej duszy i Heraklesa nie ma nigdzie wokół który kajdany mógłby dla mnie skruszyć na wieczną pustkę zapadł wyrok w górze najdłuższy erem pod piekącym słońcem gdzie bieg wydarzeń zdaje się nie istnieć i sam początek jest też swoim końcem pod mym Kaukazem stoisz dziś i pytasz czy mając szansę znów bym ukradł ogień więc odpowiadam wówczas bez namysłu że bym go przyniósł ale tylko tobie
87 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie