Przejdź do treści

Zamykam za sobą drzwi

Od siebie
Całego siebie oddałem Tobie innym podarowałem tylko połowę zabrałaś me dni, miesiące i lata innym spłacam czas w bardzo małych ratach Wziąłem na siebie przeznaczoną dla Ciebie kulę pamięć o niej przetrwa zostawiła w mym sercu dziurę Byłem chłodnym powiewem w letnim upale wiem jednak, że wolałaś aby ten wiatr nie wiał wcale Byłem parasolem nad Twoją głową który składałaś gdy padał deszcz wolałaś moknąć i marznąć cała krople były ukryciem dla Twoich łez parasol okazał się tylko ciężarem chodzisz więc bez Byłem rentgenem dla Twego wzroku prześwietlając przyjaciół fałsz byłem sofą dla Twego ciała a Ty zmęczona na niej siadałaś spać jednak wolisz na twardej podłodze skradam się więc cicho i nic nie mówiąc wychodzę… drzwi za sobą zamykam ten zegar już nie będzie tykał
63 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie