Przejdź do treści

Indywidualność

Wszyscyś Herbertami. Wszyscyś na jedno kopyto. Wszyscyś bijecie sercem w chórze, A gdybyście zaśpiewali, Widz nie rozróżniłby, Kto którym głosem się drze. Mało w was arytmii. Mało w was zawałów. Mało w waszej krwi anomalii, By znający się na rzeczy lekarz Podniósł brwi. W zdrowiu, W granicach państwami, W nadciśnieniu ciśnieniem niewysokim, By poruszyć recepty, Miast uśmiechu, lekarz Spławia was, sprawnych fizycznie, Hipochondryczni poeci. Błaho zmyślone Boją się Polio, HIV, Gruźlicy i Dżumy, Mając jedynie katar, Tykającym w nieskończoność stoperem śmierci, Będącym dla nich, poetów. Gdy zechcecie pisać, skaczcie I piszczcie, nim z powrotem tkniecie gleby. Ze śmierdzącą przyziemnością. Czytajcie i znajdźcie drzwi, Których zakurzona klamka Czeka na dłoń ludzką Od Bożej hurtowni czasu. Bądźcie "JA". Bądźcie inni. Bądźcie SOBĄ.
59 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie