Przejdź do treści
miętowa guma nie przykryła smaku palonego wcześniej tytoniu nie przeszkodziło mi to choć nie palę [na ogół ślad papierosów na podniebieniu stanowiłby barierę nie lada] zamknąłem oczy i wtopiłem się w twoją twarz pozwalając ci zawładnąć moimi członkami szaleńcy spijaliśmy swoje soki 100% bez dodatku cukru bez słodziku bez konserwantów bez sztucznych barwników jednakże chemii pełne słodyczą najsłodszą będące nie tylko poziom cukru we krwi podnosząc ale i niebotycznych rozmiarów mag-zbiory kreśląc zachłannie chwytaliśmy każdą kroplę aby żadnej nie uronić w wariackim tańcu języków języków obcych już nie nam gdyż wstęgę przynależności do siebie zawiązały stały się nierozłączne na ten krótki czas zatrzymawszy świat zębami przypieczętowaliśmy na wiśniowych wargach chęć bycia jednym ciałem a nawet i duchem dłońmi całymi i palcami każdym z osobna tarmosząc starannie przyczesane włosy przemierzaliśmy nieznane krainy brnęliśmy niżej zaczęliśmy zrzucać niepotrzebne dłużej ubrania zrywaliśmy je jak wyrywa się chwasty zarastające długo nieporządkowany ogród łaknąc więcej szukaliśmy punktów wszystkich nieodnalezionych między szeptem a krzykiem wzywał jego imię a ja wędrowałem po dolinach sianem pachnących snułem się żaglowcem między dwoma wyspami rozłożonymi na błękitnej tafli tej nieodkrytej jeszcze planety w końcu przebiłem się przez wodorosty do płonącej twierdzy ogień nie ranił lecz pieścił mnie od środka stopniał lód nowy ład zalał wszystkie znane mi dotąd lądy nam dane było rozbić mur nam pisane było przetrzeć szlak wyemigrować dwie galaktyki stąd o klęsko słodka! przybądź znów i zbaw mnie ode zimnych nocy a wdzięczność okażę nieskończoną
65 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie