Przejdź do treści
nie może znaleźć śladów swych stóp wydmy porwane przez chamsiny tańczą dusi się fatamorganą okazała się oaza oaza eudajmonii idylla której brak wielkie nic na wspak woła o pomoc słuchają tylko gwiazdy odbijające się w platynowej tafli naraz ciemnoskóry mężczyzna w jasnej szacie przybył na ratunek dromader niesie ich w nieznane przestrzeń staje się punktem ziarenko wyspą oddech tornadem w melodii nocy zabłąkani obłąkani mkną dalej a jeśli za horyzontem jest dzień?
64 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie