Przejdź do treści

Cykl

pojawiasz się raz na jakiś czas jak pełnia księżyca burza hormonów płodna myśl jesteś centrum kobiecego cyklu ulepiony z tęsknoty wycia w głuchą noc szampańskiego tak retorycznego nie raz na ten czas kreślisz kręgi na tafli wody zamienione lądy przedpokój z sypialnią w korytarzu pustyni zostawiony ślad a ja rzucam dla ciebie matkę bogów męża złudzenia i samą siebie też opuszczam zrób niespodziankę zjaw się innego dnia całkiem nie w porę kiedy nie będę sprężonym oczekiwaniem kiedy będę sobą nareszcie mnie poznasz
115 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 14 lat temu
witaj po przerwie:) czytam prawie z przyjemnością:) kurde, weź to skompresuj. jak nie widzę początku, to zapominam o czym było:) przecież nic mu nie ubędzie, jak wytniesz entery:)
Presumpcja 14 lat temu
Witajcie, dziękuję i oczywiście słuszna uwaga Copelza, nadal jestem zawieszona, wybaczcie :)
JKZ007 14 lat temu
Dobry tekst i tyle:)
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie