Przejdź do treści
Jest Pani w obyciu, Tak gładka, że – OCH..! Ma nogi tak długie, Tak długie, że – ACH..! Ja jestem tak głodny, Tak głodny, że – STRACH..! I gubię.. swój rytm, Gdzieś na trzeciej strofie, A Pani.. swój but, Pod poduszką na sofie. Pod wytwornych kształtem – bioder, Odciska się pled, Usta rozchyla język, I wzorzysty dym – cigarette! Ja czytam w napięciu, Czar. Pot. Niewiadoma i rym, Pani nogi w ugięciu, To stopa – to dym... I jestem jak maliny, W chruśniaku Leśmiana, I ciałem umrzyka, Na strofach Juliana, Lecz palce nie od rany, Skrwawione są dwa, Przedstawiam geniusza, I kłaniam się – JA! I zaciska Pani.. Nogi w tym splocie.. I ruchy Pani.. Tak dzikie i kocie.. Ma Pani w sobie jakiś szał, Ja z diabłem mam pakt, To wszystko na – ŁAŁ! To wszystko, to – FAKT! I większe – EGO – wyrasta, I dym przez okno wyfruwa, Ponad dachy miasta, A! A.. Pani ubrania zsuwa.. Bo lepszy od Bruna, Odprawiam - jour fixe, I większy mam.. - X! Dawid Głodek remotiusrex.blogspot.com
107 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 11 lat temu
ach maupecczko:)
Helen 11 lat temu
ah ce feu, si je vois un message caché ici. Vous coquine chéri :P
9 online · ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie