Przejdź do treści

Zorze

Mroczne
W kolorach polarnych, wśród mętnych przestworzy, Błyszczy dom, który chwiejnie wśród świateł się tworzy, I lekko wygięty w wichrze co przygrywał do umarłych śpiewu, Mizdrzył się w ugięciu, fałszywie dając ukłon niebu, Tym pląsem to coś wabi, to staje, to się miota, Nieżywych źrenic nie dojrzy - co przyjdzie im ochota, To dusze - zda się, zaklęte w powietrzność, To migoczą, to błyskają, to gasną w bezkresność, Topiąc wszelkie barwy swym błyskiem w argonicie, Zaklinając weń historię ciała, co niegdyś znało życie, Te barwne strugi świateł tłoczą się w jednym znoju, Zamknięte tak w bezczasie, wszystkie swego pokroju, Błękitne oczy topielą spojone w są niebieskość, Tak przeistoczą błyśnień strzępy w mroku, By innych iskrzeń utrzymać się w kroku, Co zbrodni swych uświetleń odczuwają konieczność, A w otchłań za nimi weseli się jakieś lśnienie, Kolejnych zbójców, nierządnic, cieni i świateł skupienie, Aż im widmo nieznanych kolorów zmiesza się w tej rodni, By diablić się wraz z grzechem na wzór nowej zbrodni, A w tym jedna barwa mieni się w skupieniu, Jam purpurą iskrzę w całym barwnym lśnieniu.. Dawid Głodek http://remotiusrex.blogspot.com/
107 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online · ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie