Przejdź do treści

idea falsus

z nadzieją wieczności ukuta w białkowej galarecie rzucona o skałę odciska swój ślad nawet wyryta w granicie skoroduje na kroplach czasu myśl ulepiona dłońmi harfiarza łamana kołem nie tknięta tchnieniem Ducha zgromadzą się tłumy bezliczne melodia harfy będzie je uwodzić trzask koła poganiać stłoczą się, wypełnią ciałem przestrzeń oddadzą pokłon runom w granicie rzucą się oczekiwać lepszego jutra i zruszy się skała wzniesiona dźwignią fałszywych mniemań jękną w ekstazie usta oto raj ziemski nadchodzi czy skała runie czy będzie się wtapiać wolno pogrzebie niespełnionego ojca pogrzebie mamione dzieci jękną usta w konaniu inne jękną w żałobie wszystkie jękną w zawodzie na swoich nagrobkach zapragnęli już krzyży
61 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie