Przejdź do treści
kocham Cię tylko stąpając po przestrzeni milczącej pomiędzy strofami zatapiam się w lej na tyle miękki ciepły głęboki by odczytać te dwa słowa jak je natchnąć ... kiedy na nie spojrzę spisane dziś nie znaczą odpowiednio wiele po tylu latach kiedyś były oczywistością nieskończenie niezrozumiałą dzisiaj są nieskończonością niepojętnie zrozumianą tam jesteś w bezkresie nocnego nieba gwiazdą sięgającą mej duszy zstąpiłaś do jej serca i na zawsze pamiętam czym jest jedwab twych włosów warkocz pszenicznej komety tylko Ty jedna z całego nieba a w oczach masz wszystkie gwiazdy a ja teleskopem sakramentu dopiero i wciąż odkrywam nowe i nowe najwdzięczniejszy obiekt badań poddany szaleńczej kosmicznej burzy czasem jej się opiera więc czemu nie mnie ja się Tobie też nie oparłem nawet nie warto byłoby próbować moje firmamenty należą do Ciebie doświetliłaś je z siebie a nie jak gospodarz który dobrze rachuje dziękuję Ci
75 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

aneta 14 lat temu
bardzo udany:)dedykowany zmarnowanemu talentowi?:)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie