Przejdź do treści

Oczyszczenie

Miłosne
Płaczę deszcz zmywa z szyby ślady ust tęsknoty i wołania rozbijają się o lód cudu nie będzie Strugami zamieniam się w krople niepodobne łzom małe diamenty wiary Miało trwać na modro i zielono blisko, wbrew przepaści pomimo braku przekupionej czułości wciąż mam za dużo Nie chcę już chciałabym rozpłynąć się po cichu złączyć się z wielką rzeką pochłonąć Cię jak mgłę przebrnąć całego na boso dopasować lekkość umysłu do zmysłów nadać ton Może noc zamieni mnie w wodę przemienienia Czy ktoś słyszy? ..
65 odsłon

Komentarze (9)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 12 lat temu
końcówkę tak sobie czytam... może noc przemieni mnie...dobry :))
Vera 12 lat temu
Chciałoby się czasem móc być ponad rzeczywistością i deszczem spłynąć nieudane fragmenty robiąc sobie miejsce na nowe.. Ale to takie tam mrzonki mało dżdżyste :D dzięki Zyga;) pzdr
Helen 12 lat temu
Vercia 4 strofa wymiataaa.... bardzo na takkk;)))
Vera 12 lat temu
thnx Helenko :* :*
dziki chomik 12 lat temu
zbyt szumnie szumisz.nie słychać wszystkich plusków
DARTANIAN 110 12 lat temu
Oj smutno, smutno, no ale ładnie ;-)
Pozdr
K
kaja-maja 12 lat temu
słowa jak bezgłośne krople upadły ... wieczna sączy się struga ..... Porannym łzom ..... Jest niepodobna ...... Twe łzy zamieniają się w parę ... Diamenty i popioły...powiem ładnie ułożone w:)
mkc47 12 lat temu
inwersyjne - diamenty wiary....
mkc47 12 lat temu
to samo - woda przemienienia...
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie