Przejdź do treści

Odpływ

Puls zanikająca świadomość Głos jak dzikie fale przy niemożliwym brzegu wolności Czekasz w ciszy pojednany jak ja Z żywiołami trwają razem wiara, nadzieja, miłość Z nich największy Człowiek pomimo huraganu Zbyt głęboki wdech rozerwał stalowe płuca * * * Czy jesteś jeszcze tutaj? * * *
95 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 11 lat temu
jestem, mimo to ;p
sebo1944 11 lat temu
Ciekawy.
Czuć w Twoich utworach głęboką melancholię.Lubię ten klimat, więc zawsze chętnie poczytam. Pozdrawiam!
Vera 11 lat temu
Dziękuję Sebo.. Jestem melancholijna po swojej drugiej stronie natury. Taka artystyczna schizofrenia :D Pozdrawiam!
Vera 11 lat temu
Nie - N I E jestem świadkiem jehowy ;)
zyga66 11 lat temu
piękny :))...serdecznie pozdrawiam :)
Vera 11 lat temu
Dziękuję Zyga i także pozdrawiam ! :)
3 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie