Przejdź do treści

Kłótnia

W labiryncie wysokim, W ciemnych korytarzach, Skupiając widoki Na dwóch bladych twarzach, W blasku księżyca - upiora Biegnę w doby koniec, Bo dziś to dla mnie zmora. Podążam ku nocy, jak goniec. Niosę jej słów kilka, Co ranią, jak ostrze. Starczy tylko chwilka I potrafię dostrzec Całe iskier morze, Tych ciskanych w twarze Z słowem "Idź potworze!" Dusza już mi karze Z labiryntu zbiegać, Znaleźć jasne blaski, Niemożności macki przegnać I pokochać słońca brzaski. Lecz mnie więżą liny, Labiryntu ściany. Nie bez mojej winy Mi zadają rany. Czekam snu błogiego, Słodkiej krzty wolności - Przerwy od mojego Świata nieszczęśliwości.
80 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie