Przejdź do treści

w świetle źródlanych odblasków

erynie i bóg światła nad kolorowymi zboczami sięgała po naparstek wody ze świętego źródła pluski obicia ściskane niepełne gesty stąpała po wodzie podobnie jak stwórca z którym codziennie umiała rozmawiać modliła się nazajutrz ubrała biały habit garść grochu klęczała dwa dni dwie noce posłuszna lamentowała ze spuszczonymi oczami w ekstazie rozpłynięta czerpała ze swojej miłości wielką przyjemność
51 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie