Przejdź do treści

z nogi na nogę

biały szept zwinięty pod porcelanową elektryczną sprzączką na języku rzemyki dyndające w śród płomiennych oczu iskrzących ugotowanym w krupniku i jeszcze panna stenia nie wiedzieć czemu nieubrana tańczy z rozpuszczonymi włosami kicając jak zajączek w śród sałaty w sielskiej atmosferze duszno i wilgotno na przemian słońce miga szybujące zmienne pejzaże jak w kalejdoskopie z nogi na nogę przewrotne dźwięcznie w oddali białe motyle fruwają koty z przymrożonymi oczami wypatrują myszek świtanie parno i duszno cisza i szepty miłosne tańce godowe zwierząt pieski znaczą terytoria
78 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Sebastian Dema 14 lat temu
pojawiasz się jak STOS-stosownie do chwili :)
8 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie