Przejdź do treści

Tyranomachia

Świat
napisał Tomasz Michał Jeka © Ciemnym lochem - szczerzy zębiska, stawia mury z żelaznych rot. W środku roztaczając błogie ogrody wiecznych dostatnich pól. Strach ministrem jej od nadzwyczajnych - spraw. Rządzi, dzieląc - wszechwładnie, mechanizmem sztucznych braw. Jak w dobrej machinie, dopasowanych trybów, zęby - mielą ziarna lotnych piasków, - na grzeczny pył. Bez nadziei na litość - surowieją jej spojrzenia. Zdobywcy ma naturę, Normanów krwawy zew. Jak wilk co nabrał ludzkiej natury, zabija, nie plamiąc - głodem się. Bez jakiejkolwiek racji toczy spory, żadzą siną pałąjąca do wolnych dusz. Króluje z pokojem co stał się idea fix. Stado zbite w krąg - drżące z trwogi, to żywioł jej i narkotyk. Władyka straszliwa - kocha tuman wierny. Wielbi słów podniosłych salwy, lubi metaliczny dźwięk - plutonu. Poezją dla niej bunt wtedy rodzi krwawe wiersze.
58 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie