Przejdź do treści

Wiatr

Gdy się budzi czołem dotyka wierzchołków drzew lekko marszczy wodę jakby gniewał się na słońce unosi morza traw wierzby czesze grzywę na liściach koncert gra jakby się chciał pokazać jak duch wiatr złowrogo szarpie dachem budzi ze snu upiory to znowu muska liść na pajęczynie arię śpiewa Gdy umiera pod błękitnym niebem ostatnim tchnieniem w ustach porusza mnie jakby chciał powiedzieć żegnam cię i słowa nie padają już w ciszy się rozpłynęły...
64 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie