Przejdź do treści

Morze

jak stalowy potwór gdy zbiera na burzę zimno szare jak strach ogarnia wszystko gdy słońce zachodnie go dotyka w ciszy wieczoru pomarańczową smugą co jak sztylet rozcina horyzont ciche spokojne w nocy ciemności leciutko pieści brzeg nocną falą gdy dłoń zanurzam w piasku dotyka mnie delikatnie w południa słońcu zielonkawo niebieskie jak łąka co żyje majem światło tworzy cudowne obrazy gdy wiatr rozwinie fale one jak konie białogrzywe tabunem pędzą szalone i jak po biegu strasznym umierają na brzegu rankiem jeszcze szaro ktoś wypuścił konie w lekką mgłę i one tak w morzu brodząc jakby się unosiły na mgle
62 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Z
zone 14 lat temu
Po co powtórzenie mnie mnie?. Dziwne też jest określenie w nocy ciemności (lepiej ciemną nocą), brzmi górnolotnie i szpeci tekst.
duch44 14 lat temu
może masz rację ale ma pogłebić ciemność taki zabieg czasem go stosuje noc na morzu jest ciemniejsza od nocy :) wiem jak to brzmi ale zabieg celowy taki mój watpliwy urok a raczej wizytówka tego typu zwroty ocean głebia oceanu np ciemność ciemność nocy itp
duch44 14 lat temu
górnolotność to moja wada wiem naduzywam jej ale tak mi z tym dobrze dzieki za sensowny komentarz
Sebastian Dema 14 lat temu
zaleta -lekko się czyta,metafory trochę /przesłodzone/ogólnie jednak na tak.
Sebastian Dema 14 lat temu
tak jak ja czasem dobrze czuję się z patosem.przynajmniej w jednym (chyba) się zgadzamy.(jeżeli to do mnie)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie