Przejdź do treści

Muzykologia światów

Egzystencjalne
Postarzały lakier na kuchennym stole bandaży okładem czoło zalepione brygada monterów przy gniazdach łączności elektryki ciał jest nadzorem Bose kryształki w lustrzanych ramach kozetki wejście po stromych schodach gnuśne słabostki, pot z wazeliny parking powstały w latarni światłach Konne przejażdżki po szachownicy łaciate plamy na firmamencie futra pasterzy, habit dla mnicha kielichy zdarzeń wypełnią pustkę Kolejne porcje wiśni zerwanych gorzkie historie w mym notatniku węgorzy skowyt w jeziorze marzeń zorza polarna wygasłych dźwięków Przesyt kolorów na fortepianie baranów skóra wilka zachwytem poruszaj ręką na saksofonie wypełnij duszę nowym dotykiem
60 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 14 lat temu
zametaforzyłeś się na śmierć. dokładając do tego szyk przestawny bez jakiegokolwiek uzasadnienia wyszły ci perełki w stylu ''kozetki wejście po stromych schodach''. czysta poezja.
gregorsko 14 lat temu
dzięki za komentarz copelza utwór jest dobrze przemyślany i wszystkie słowa mają odpowiednie znaczenie nie zamierzam zmieniać ani wiersza ani formy :-) pozdrawiam
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie