Przejdź do treści

maska niespodzianka

Erotyczne
z pola chłop do domu wrócił walnął setę dla kurażu na zagrychę wziął pieroga i o seksie się rozmarzył żonę miał nie lada laskę ale czas szaleństwa minął nuda wkradła się do łóżka i pachniało w nim rutyną coś by zmienić wypadło ale z żoną trudna sprawa ciągle tylko po bożemu no bo grzech i nie wypada kiedyś całkiem inna była młodość miała swoje prawa kiedy majtki uwierały to nieważne szkło czy trawa teraz wirus mąci w głowie ciągle w masce paraduje wznosi modły i za grzechy jakieś stare pokutuje i teściowa choć niestara zamiast sobie znaleźć chłopa biega tylko do kościoła by świętego dosiąść mopa kubek w kubek się dobrały chociaż obie do użytku lecz jak przyjdzie co do czego to żadnego z nich pożytku chłop się mocno zirytował potem pięścią w stół przywalił dziś wychodne ma teściowa a mnie ogień żądzy pali co się będę patyczkował niech jej fochy wchłonie maska może jej się też spodoba kiedy wezmę ją znienacka a w ogrodzie piękna Kasia tulipanom śle ukłony nieświadoma że za ścianą w chłopie budzą się demony gdy schyliła się nad stołem w cieniu wiekowego drzewa on już biegł z buławą w ręku by szturmować bramy nieba zachwycona ciepłym wiatrem biodra w piękny łuk wygięła i poczuła na pośladkach żądło trutnia lub szerszenia suknia głowę jej przykryła nim minęło zaskoczenie żądło było już w połowie a w kolanach czuła drżenie chciała krzyczeć lecz nie mogła jęk się tylko wymknął z gardła a gdy weszło całe żądło to poczuła że przepadła rozkosz rozum odebrała tyle czasu już bez chłopa dawno soków nie puszczała zimna niczym żona Lotta więc przyjęła uśmiech losu jak należną jej daninę chciała mieć go jak najdłużej żeby w wieczność zmienić chwilę czuć na piersiach drżące dłonie ogień który trawi ciało płakać śmiać się i przeklinać krzyczeć bierz mnie bierz mnie całą on niczego nie pojmował dziką rządzą oślepiony niczym ogier wciąż cwałował by opróżnić swoje dzwony gdy dotarli do finału ciała w dreszczach się złączyły chłop do maski wreszcie sięgnął by z jej ust zaczerpnąć siły a gdy lico już odsłonił krzykną mocno zaskoczony bo maseczka ukrywała twarz teściowej a nie żony morał co w rodzinie się zdarzyło to w rodzinie pozostało zięć teściowej sprawił frajdę z winy maski to się stało dzisiaj mamy dziwne czasy jeśli seks ci się zamarzy radzę dobrze odpuść lasce która nie chce odkryć twarzy
176 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 6 lat temu
,,danaś moja dana
T
Tanatos 6 lat temu
A mówią że w nocy wszystkie koty czarne,ale trafiają się też i siwe.Ha.ha.ha
DARTANIAN 110 6 lat temu
Świetny humorystyczny wiersz, to chyba najładniejsza zwrotka

a w ogrodzie piękna Kasia
tulipanom śle ukłony
nieświadoma że za ścianą
w chłopie budzą się demony

tylko wprowadza czytającego co nieco w błąd bo piszesz że chodzi o piękną Kasię to ona pochyla się nad tulipanami co doprowadza do szaleństwa owego chłopa które to szaleństwo wprowadza w niecny ale jakże przyjemny dla obojga czyn tyle że to nie Kasia trzeba było inaczej trochę to rozpisać albo zwrotkę czy dwie kiedy teściowa zastępuje Kasię o czym wie czytający a nie wie chłop albo niechby to była piękna Kasia
Pozdr

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie