Przejdź do treści

z deszczu pod rynnę

Humoreska
Marzenie pani polonistka aktorka poetka chce zostać księgową cóż to dla niej pestka więc się zapisała na kurs moi mili chyba diabeł trzymał jej dłoń w owej chwili ciągle chce się uczyć nie mam nic przeciwko ale że księgowa złapało mnie zdziwko teraz gdy powraca ze szkoły zmęczona klnie niczym przekupka a nie moja żona przeklina algebrę i zębami zgrzyta matma- nie dyktando- inaczej się czyta lecz baba uparta jak Kmicic z "Potopu" nigdy się nie podda i w tym cały szkopuł na początku błędy tylko wytykała no cóż polonistka taki nawyk miała teraz rachunkami ciagle oczy kłuje i zamiast poezją cyframi częstuje ale to jest fraszka początek niedoli wiecie co najbardziej w tym wszystkim mnie boli kiedy się nauczy wypłatę obliczać komu wtedy przyjdzie zębami zazgrzytać życie jest brutalne powiem wam w sekrecie ja wolę płomienie niż cyfry w kobiecie
78 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
Karmellita 12 lat temu
:-D
karioka83 11 lat temu
Świetny! Z ogromnym poczuciem humoru napisane! Pozdrawiam, Andrzeju :****
1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie