Przejdź do treści

zostawię to miasto

• O sobie
odchodzę swoją drogą jak słońca cień nie będę kolcem w sercu nie będę cierniem w oku już czas spakować kilka marzeń świat pokochać zbudować coś innego napić się wina z przypadkowym człowiekiem całkiem przypadkiem nie mówić nic pozdrawiać łąki góry cześć oddać lasom napełniam płuca zamykam klamki po co mi drzwi do lasu zamulony po drodze ułożę się spać gdzieś na uboczu wśród drzew zbolałe kości odpocząć czas w moim mieście ciasno betonowy wiatr zapach cementu w nozdrzach tkwi zapomnieć zostawić to jak nieopłacony czynsz nie trzyma mnie nic prócz mały dług za m3 szkoda jedynie parku mam tam parę spraw ulubiona ławka tanie wino i żarty Leona zbraknie słów z nadzieją że wrócę tu samotne mgły pomiędzy wieżowcami urokliwe gdy miasto tuli w sen
58 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
prosty od serducha wiersz:):) przypadkowy -m brakło w 2 strofie 3 wers:)pozdro
jaropasztii 11 lat temu
dzięki Heluś..)pozdrawiam.....
zyga66 11 lat temu
...oj tęsknisz do lata, jaro :)
Lebiooda 11 lat temu
dla mnie w swej prostocie przepiękny...
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie