Przejdź do treści

Dworce

DWORCE

Za jakimi oknami pozostały dworce
Przystrojone milicjantami w pogiętych czapkach
Nie budzą nas już z podróżnej zadumy
Kauczukowe nauczycielki miłości do ojczyzny
Ani dwa palce przyciśnięte do daszka z odpryskującym lakierem
Dowód
chociaż tak bardzo osobisty
Bo przesiąknięty zapachem naszych piersi
i wędrownych kurtek
Niczego już nie udowadnia
Opłatek biletu
Kruchy jak sen na drewnianej ławce
Nie rozchyli otyłych kolan konduktorki
I nie dowiezie nas do stacji Dobra Nowina
Długie parapety peronów
Skaleczone miejscem dla palących
Rozniecają iskry
W twarzach rozpłaszczonych na dalekobieżnych szybach
żal wypłakany w biel chusteczek
Nic tu nie pomoże


49 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie