Przejdź do treści

List do K

Katastroficzne
byłaś moimi porankami po bezsennych nocach byłaś światłem dnia w zimową zawieruchę byłaś mym wstawaniem dniem i zasypianiem byłaś każdą sekundą w najciemniejsze dni byłaś radością smutkiem i strapieniem moją pracą i odpoczywaniem byłaś wszystkim zabrałaś mi świata realne postrzeganie zabrałaś myśli wartki strumień zabrałaś mi radość z rzeczy codziennych i prostych zabrałaś słuchanie i ostre widzenie zmieniłaś rzeczywistość stoczyłaś w półrealność zastałem sam niszczyłem wszystko czym żyłem dotychczas deptałem najbliższych i całe swoje życie dążyłem do czegoś co nie było mi dane bez określenia w niepewności obłędzie aż kurtyna opadła i mgła się rozstąpiła przejrzałem w końcu za późno
101 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 4 lata temu
ach ah ach
3 online · ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie