Przejdź do treści

Niechciana miłość

Miłosne
niechciana miłość błąka się po zawianych kniejach i rozdrożach bezdomna jak pies podejdzie ukradkiem pod czyjeś okna nasycić się światłem i ogrzać tamtym ciepłem lecz ono ją mrozi chce znowu znaleźć zakochanych wkraść się po kryjomu między ich ciała gorące a tam inna już miłość przegląda w sieci kolorowe zdjęcia pełne uśmiechu a tam wszyscy kochają tylko siebie tak nie potrafi nie wie dokąd pójść i co z sobą począć a jeszcze wczoraj była tak piękna i tak powabna jak kolorowy motyl dzisiaj już nikt jej nie chce nie potrzebuje ani ona ani on jej prawdziwy stwórca jej jedyny bóg pobłąka się jeszcze trochę po nieprzyjaznym jej świecie aż rozwieje ją bezpowrotnie strażnik zimowej zawieruchy arktyczny wiatr
108 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

michal1405 3 lata temu
Amor est vitae essentia.

Pozdrawiam. +
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie