Przejdź do treści

„to nie dyabeł kochanie”

O sobie
jak mam uwolnić siebie od mózgu natrętnego co truje moje myśli pokus miliardami wciąż żąda większego szaleństwa i wrażeń by dostać adrenalinę na codzienną dietę rzuca mnie też w wiry miłości i żądzy bym pasł go dopaminą bo ją lubi najbardziej czasami wygłodzony w stadium rezygnacji każe mi zapalić by dostać działeczkę spycha mnie też dalej na życia manowce i raczy białym proszkiem w obłędu przypływie każe mi też się poić różnymi trunkami bo lubi balangę z radości wtedy tańczy „to nie dyabeł kochanie” to mój mózg strażnik własnej przyjemności
60 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

kemot 12 lat temu
tylko ja się pozbyć tego gnoja :)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie