Przejdź do treści

Odrealnienie na własną rękę

Egzystencjalne
Obrzydło mi bywać poetą raz na jakiś czas nosić krzyk zamiast twarzy skowyczeć jak pies o wasze zrozumienie by nie utonął mój obolały okręt który stale noszę przy sobie dla niepoznaki Obrzydło mi bywanie w portach snów bez kompasu rozbieganego na wszystkie strony gdy słowa szepczą od rzeczy taką portową rzeczywistość gdzie nic nie ma oprócz przenikania się głosek którym trzeba tłumaczyć świat i cały jego żałosny smutek Obrzydło mi że trzeba sobie czasami przypomnieć kim się jest w tym kusym dialogu między wąskimi sylabami co coraz bliżej grubych znaków zapytania czy zabrałem to co mi dano czy to co mogłem udźwignąć z tego świata tak beznadziejnie niewyszeptanego do końca na własną rękę której nijak teraz cofnąć
59 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie