Przejdź do treści

Zastawa pod zastaw 2

Egzystencjalne
Piszę – nie piszę, ty nigdy nie jesteś przy mnie, zwielokrotniona. Następny dzień jest lepki. Opowiada o krainach fajerwerków, gdzie powietrze ciężkie i skomplikowane niczym labirynt dla polnej myszy oraz o tym, że nigdy mnie tam nie zabierze. Piszę – jeszcze piszę, ty nie wyrywaj mi pomysłów. Żyję jak potrafię, niepewny palącej granicy życia i śmierci. Oddaję ci się cały, codziennie, niczym otwarty właśnie list od lowelasa, przysypany bielą naskórków, wytyczony trasą przez wypadające zbyt często zęby i włosy. Piszę jednak – rozpoznaję w tym czas i to coś, co inni nazywają przemijaniem, choć świty i zachody to tylko małe ziarna, z których nigdy nie wyrosną zdarzenia. ( Tak realny koszmar nie śni się codziennie ). Nie ma co opisać – zwielokrotnione echo. Trzeba znieść z piętra do piwnicy, z zapytaniem gdzie postawić, by nie zawadzała, kolejną modlitwę o tło. Wszak, już jakiś czas temu, dziwak się wyprowadził.
73 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 12 lat temu
niczym zastaw się i pokaż,na raz choć raz, zastawy tyle masz a talerze puste,goście głodni jeść chcą a u ciebie pusto,zawsze jak się konia traci to chce się pić bo on zawsze do wodopoju wiózł,teraz to trzeba nierealny koszmar do wózkowni znieść,bo dzieci mało na wózek
z czasów epoki średniowiecza złodziej się nie znajdzie,jak też pouczenie
dziecka w stanie rozumowania,nie bierz nigdy naśladowania,najlepiej niech naśladują ciebie w:):)
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie