Przejdź do treści

Chłeptającego krzyk

Egzystencjalne
Och jak licho zbudowane Ciało twe, z pyłu utkane Patrz, rozpada się jak sen! Gdy się kończy w płucach tlen Ten przybliżał mnie do słońca Po gorącej plaży gnał A że moją słabość znał To pogrążał mnie, bez końca Taniec nóg twych w moich snach W oczach zostawiając piach Ciało, patrz, przybliża się Kobaltową tłoczy krew - Wprost w usta me! Ach gardło chłepcz Wszechrzeczy ciecz! Pląsy głupie, echże ach Nawilżają, że aż strach Niemożebny ust mych gmach!
53 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie