Przejdź do treści

zdziurawienie carycy

Świat
chowa się w mglistej pancernej przystani u kresu nocy, o krok od śpiewania pod wschodzącymi piórami ochoty w wykwintnym pałacu suczego ogona priapicznym swym parciem ta wola bawola dociekaniem wbrew prawu miłości logice dziurawi carycę ssąc wzrokiem olbrzymie kogucie korale gdy biała pierś w ser się wreszcie odmieni aby się w słońcu utopić na wieki wtedy na piersiach wiszące czereśnie i wiśnie unikną płomieni soczyste tysiące wykwitem nad szarość i śmierć w śnie annałów szarżują przez padół zarżniętych feudałów i łez bonifratek przez dukt uszczelniany cementem złych dziatek ścinają kasztany w szatańskim swym pędzie i wstydu nie mają bo bóg jest pijany a wiśnie wszak bliższe mu są niż kasztany
67 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Anonimowy 13 lat temu
Caryca Katarzyna II ma się rozumieć :-)
gizela1 13 lat temu
niespójne bardzo
llukas13 13 lat temu
niezły czad:-)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie