Przejdź do treści

Być

być ze sobą dojrzewać wspólne obok zobowiązuje promienie głaszczą jednako pępowinę skórę szypułkę opaść też razem inaczej nie można nie wypada jednym sokiem karmione liście raz w roku nikną to nie powód by nie czekać na wiosnę bladnąc zimą dłoń szamana zbiera ziarna tylko magiczne prozaicznym celem równowaga w winie gdzie cukier i woda którego nikt nie spróbuje zanim zacznie fermentować podskórnie poukładane fragmenty dziada w pana a pani zaspana nie zamienną liturgią w szklanej rurce szuka pęcherza
60 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie