Przejdź do treści

Dreszcze

wydarza się że koło mnie siadasz mógłbym przypuszczać nieprzypadkowość jednak wielkość mieszkania przemawia za nadmierną bliskością pochylonych ściany razem pijemy naważone piwo dosładzasz je ja namaszczam solniczką i choć jedną łyżeczką zdejmujemy pianę palce nie te same złote koła starte czasem rdzewieją w szufladzie nadmierną wilgocią łez „kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci…” a serca kamieniami bywa że miło tak razem posiedzieć tym bardziej kiedy nas nic nie trzyma odwróceni plecami jesteśmy „jakby” choć w ogóle tu nas nie ma hasła z krzyżówki nie mieszczą się w pola zachowujemy subtelną pazerność na własne słowa inwokacja zakończona zdarza się chwila zachwiania zawahania przestrzeni lekko naciągnięta zwalnia w półmrok ze zwieszonymi głowami czekamy na osąd dziecka
89 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 12 lat temu
chwila zawachania w:)
K
kokosanka 12 lat temu
bardzo treściwy Tomku, zwłaszcza końcówka...
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie