Przejdź do treści

Droga

O życiu
nie miała już siebie zapomniała życie które wygrała dwadzieścia lat temu znikło zbyt przemalowane oczy straciły kobiecości machała lecz nie do gwiazd zbyt nisko opadłe światło ziębiło jej nogi stojąc przy drodze płakała patrząc jak odjeżdża kolejna cząstka niewinność za wciśnięty banknot kaleczący dłonie o smaku brzytwy i gumy odgarniając włosy namaszczała czoło nadzieją i krzyżem marzyła by stać się aniołem choćby bez skrzydeł czekała zużyta przez życie samotna …gdy nadjechałem
66 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie