Przejdź do treści

Teraz (Razem)

Miłosne
otworzyłam oczy, patrzyłam przez pryzmat zegara leniwie podnosił ramiona, leniwie ramiona składał zbliżała się szósta rano, wciąż tulę czoło do piersi czas już ze mną nie walczył, on się ze mną pieści jak inny potrafi być ranek, kiedy czuć przebudzenie kiedy ktoś tak bliski sercu, zasypia koło ciebie przestałam się bać, odważniej wdycham powietrze, a świat pełen burz, oswaja chmury na wietrze od kiedy mnie odnalazłeś wszystko się zmienia, tam na lotnisku pogubiłam w lęku marzenia, a Ty wijąc sieci pajęcze złapałeś me spojrzenie wpatrzone w Ciebie w Twych oczu płomienie obdarowałeś mnie wszystkimi stronami świata, zapachami i smakami zbieranymi przez lata, u stup ułożyłeś granice królestw nieznanych lecz wszystko to nic, jesteś Ty, tu, Kochany mój bohaterze, śpisz jak dziecię malowane na twą twarzy patrzę o siódmej nad ranem i nadziwić się nie mogę jak bardzo tęskniłam jak warto było czekać, choć nie raz wątpiłam dobrze że jesteś, że nie zapomniałeś, wróciłeś, śpij kochany, kiedy wstaniesz opowiesz co śniłeś ja to przytulę do ust i usta twoje przytulę nadrobimy lata rozstania, jakby nie istniały w ogóle
77 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie