Przejdź do treści

Gdzieś po drodze

spędziliśmy trochę czasu w mieście zupełnie obcych obyczajów nowe ulice z nieznanymi twarzami stały się azylem poszarpane domy stojące naprzeciwko współczesności bez okien i dachów czekały robiliśmy im zdjęcia znaleźliśmy stare napisy i starych ludzi powykręcanych jak drzewa siwizną włosów zwiedzaliśmy park z fontannami bez wody i graliśmy w szachy środkiem nocy nie pasowaliśmy a mimo wszystko staliśmy się całością chwilą której nie będziemy mogli zapomnieć słuchając Fogga opowiadaliśmy o swojej przyszłości i braku powściągliwości przed życiem towarzyszył nam zapach babcinych pokoi niepokoił skrzypiącą podłogą kiedy wstaliśmy rano byliśmy starsi o noc znów wyszliśmy odwiedzić ulice i domy w świetle dziennym wyglądały młodziej z rozmów podsłuchanych wynikało że wody termalne połączone ze słońcem leczą nie tylko ciała ale i duszę a młodość jest wtedy kiedy czujemy jak bardzo blisko jesteśmy ze sobą
85 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

jaropasztii 11 lat temu
ładna opowieść ..pozdrawiam ...:)
Całkiem ciekawa ostatnia zwrotka najbardziej podoba mi się kiedy wstaliśmy rano byliśmy starsi o noc prawdziwe i zabierające do podnóża góry, którą odkrywać jeszcze będzie nam dane ;) +
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie