Przejdź do treści

Wiem...

...ile słodzisz słów do ucha filiżanki wystarczy trochę śmietanki na czubku nosa a już się uśmiechasz zagięte palce malowane paznokciami wyznaczają długość dotyku snując na białej porcelanie drogi labiryntu do małej kosteczki cukru czym pachną swetry kiedy przymierzasz czas wyjścia powleczone drobnymi supełkami przytulają ciało emanują ciepłem miękkich piersi dopieszczają co po nocy wyziębło samotne przemierzam w centymetrach i calach od szyi po nieskończoność a kiedy cię nie ma oddycham nimi wkładam i udaję że jestem tobą <ze sobą> stojąc przed lustrem widzę jak godziną temu malowałaś usta a z ręcznika skapuje gorąca piana każdy ślad stopy który pozostał w kształcie pięciolistnej koniczyny wije się ścieżką z łazienki do sypialni jestem przed nią i nie mogę przekroczyć progu zbyt ciężki balast niefortunnych zdarzeń zabrania wejść wiem że tylko tyle dostać mogę ile sobie wyobrażę na przyszły dzień miesiąc rok... ...iluzję i woskowy klucz
63 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie