Przejdź do treści

Wiesz...

...tak sobie teraz usiadłem i zaczyna do mnie docierać że nie ma mnie tu to białko połączone z wodą siedzi na fotelu i ledwo trzyma się kupy nie czuje temperatury ani zmęczenia nic nie czuje prócz pulsującego DNA w próżni po wyssanej duszy za starej na miłość za młodej na śmierć wiesz... dano jej szansę powrotu parę godzin temu kiedy wyjeżdżałaś przeklinałem autobus za punktualność potem wyobrażałem sobie jak go zatrzymuję i do niego wsiadam a ty bez słowa mnie obejmujesz jakbyś wiedziała dlaczego opuszczam to miasto z kim chcę być jak bardzo chcę być jeszcze potrzebny i nienawidzę ludzi rzucających kłody szczęściu kiedy wracałem z pustką zaciśniętą dłońmi płakałem mały chłopiec nigdy nie umiera w mężczyźnie jak miejsca pełne śladów dzikich zwierząt i pary kochanków ukrytej przed światem coraz bardziej bolą tęsknią za powrotem rzeki pełnej obfitości której nie można zatrzymać ona musi płynąć do styku oceanu i nieba tam się rodzi słońce i słońce umiera w kształcie równowagi wiem że muszę przeczekać obecność czasu dlatego na fotelu siedzisz obok tam daleko jestem przy tobie prosząc żebyś nie zapomniała o przystanku na którym wsiadłaś on też może być metą i jeśli tylko zapragniesz napiszesz żebym zabrał walizki po raz ostatni i nie opuszczał dalej niż widzą oczy zasięgiem ramion
77 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
...ale tęsknota gniecie
genialny, uwielbiam Twój styl.
to jest dokładnie to, czego nie potrafię.
Lebiooda 11 lat temu
Również w moim stylu bardzo :). Świetny.
1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie