E
pogrzeby ptaków
delikatna rysa przez lustro już do mnie nie sięga
nie dzieli twarzy na dwie części
tą której mówili : nie płacz
trochę poszczypie a później się zagoi
i na tą która umiała udawać kamień przez wieczność
przychodzi na myśl ta dziewczynka
ze złamanym skrzydłem w piąstce...
0
9
16