Przejdź do treści
P

Piotr J.

WarszawaW serwisie od 2014

potrafię być lojalnym członkiem grupy, nie muszę być liderem, staram się myśleć, że to co najciekawsze jeszcze przede mną

pokochać życie próbowałem nie raz forsycje i szelest opadłych liści wschody i zachody słońca powitania i pożegnania cały smutek słów niedopowiedzianych żal i złość pokochać życie czy ja zdążę?

pomóż mi powtórnie zobaczyć sens codziennych zakupów pomidorowej z makaronem ciszy wokół mnie prawdziwej, aż do bólu głowy niewysłanych maili wystarczy, że napisanych korka na Targowej kolejnej kawy czekania

Sam na sam

O sobie

a jeśli nawet nie jestem wymarzonym zięciem ukochanym mężem charakternym ojcem fajowskim tatuśkiem to nie przestałem być łezką, gdy grają Mozarta słuchaniem, gdy opowiadasz czekaniem na twój gest żalem za tym co za nami

Czasami nocą bałem się Za co kupimy elementarz Opłacimy angielski Czy nie zabraknie na zieloną szkołę I gdy teraz mówisz „Odejdź, wstydzę się Ciebie” Jestem o krok od tego By się głośno roześmiać

nie, nie będę płakał jeśli to raczej jutro… dzisiaj słuchamy ABBY wszystkie myśli tańczą z tobą i ze mną pijemy tanie wino chichramy z niczego palimy po kryjomu siostra i brat na dobre i na złe na dzisiaj i na jutr…

Niejeden raz z zapałem śpiewałem - „Stary niedźwiedź mocno śpi” Rozwiązałem mnóstwo zadań Za moich „prawdziwych przyjaciół” Czasem piłem wódkę, wino… Tylko po to by nie zostać na aucie Wiele razy w remizie tańczyłem Bo ba…

jeszcze tyko rozwiesić pranie poukładać naczynia gdy wyschnie podłog zmyć miskę klozetową pozamiatać korytarz kilka słów do Suzie „jedź, musze sobie poradzić bez ciebie” telefon do pierworodnego i jasna odpowiedź „mam…

chciałem napisać wiersz to było ze 100 lat temu wiersz o mojej dyskopatii twojej determinacji mojej niepewności twoim ogrodzie na parapecie wiośnie i depresji brzozie tuż koło bramy kwitnących mirabelkach chciałem napis…

Zaufaj sobie, gdy czujesz: „To nie moja bajka” Nie bój się wybrać drogi Która nie prowadzi do orderów Gdzie w studni wciąż woda zimna A jabłka z tej grawsztynki za piwnicą Po ziemniaki chodzisz na warzywnik Szczaw znajdzi…

Może

O życiu

Może wiem co to liczba ”e” Dlaczego niebo jest niebieskie Może znam tajemnice twojej ogórkowej Rozumiem co to prąd elektryczny A mimo to nie mam pewności Czy to nie są nasze ostatnie słowa I pożegnalna kolacja Prze…

Wiersz

O sobie

Żaden ze mnie Pieprzony poeta Nie chcę wiedzieć Co oznacza sztuka Przez duże S I tylko nocą Kiedy cały Jestem bólem Prochy na nerwy Nie pomagają Żeby całkiem Nie oszaleć Piszę wiersz

Kolejny raz Znalazłem okruchy nadziei Na dnie Twojej dłoni I znowu mam pewność Że dotrzymamy przysięgi Choć nie musimy Iść krok w krok Bo szanujemy prawo Bycia sobą To wciąż więcej nas łączy Niż dzieli

21 online · cenzor, brakers

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie