Przejdź do treści
R
Robert Zofio

Robert Zofio

krakowW serwisie od 2011

urodzilem sie, zeby napisac kilka słów...

pod jesiennym niebem spaceruję zbieram mokre liście umawiam się z deszczem na kolejne spotkanie w półmroku * życie zaiste nie istnieje chciałbym powiedzieć lecz nikt nigdy nie słuchał. pomilczę. * w domu czeka na mnie pluszowy…

wróciłem do domu wcześniej płatki róż na podłodze kieliszki z szampanem cisza grobowa życiem wypełniony pokój poranny zaduch w kuchni obrazy na ścianie kurz w łazience leżysz w czerwonej pianie woda spływa na podłogę niezapomnia…

w wyobraźni mam tylko obraz wokół cisza farby koloryzują odbicia płótno pędzel dotyka krzyk postaci miał być pejzaż wschodzące słońce zachód księżyca oddech natury oddanej zabrakło odwagi. www.zofio.org

najpiękniej wyglądasz z zamkniętymi oczami aksamitne usta snu zapach powspominam chwile rozkoszy podartą sukienkę o klamkę porzucone na stole majtki mówię słowa chcąc słuchać oddechu piersi twoje zastałe w uśmiechu nieżywa lecz…

Szukam*

Inne

* szukam słów, które wędrują za nami, nie zabieram słów, które są znane... * w cyfrowym języku gubię przyznany PIN nie działa już nic co mówili że działało chciałem myśleć inaczej powiedzieć znaną prawdę banalnie – dla Ciebie…

ta sama ławka w parku pory dnia roku niezmienne żyjące książka otwarta na spisie treści każde słowo pierwsze ostatnie zdanie nic nie zmienia się w naszych obrazach nowy dom wybudował sąsiad nie zazdroszczę siedzę i czytam zapatr…

zabrałeś mnie w ostatnią podróż kroku pierwszego uczyłeś [wzdycham] w tę smutną chwilę kiedy nie możesz odebrać telefonu nie dlatego ciebie już nie ma głos poczty [łza spadła na kartkę] uśmiechu radości nie musisz już patrzeć…

nie znasz mnie chociaż łza z policzka opadła na ramie a wiszący na lodówce plan skanuje dzień wczorajszą burzę wywołały zielone cytryny smakiem przypominające ostatnie spotkanie niszczę wiszący za plecami obraz spada…

piękna kobieto przykryta ziemią wczoraj mrugnęłaś okiem kusząc uda nagością matko wyrodna zamknięta w skalnej krypcie twój syn klęczący płacze czuje ostatni dotyk na pożegnanie uderzasz go szmatą kamienną żono pobożna z…

Odkryłem na obrazie za plecami Oddech krzyczących wspomnień Głowa nie pozwala spojrzeć Nic nie ma Szkła rama Szkic twojej wesołej twarzy Rzuciłem pisząc słowo Zadrżałem ręka krwawi Zapomnieć słyszę Nie można…

29 online · kaja-maja

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie