Przejdź do treści
A
atomasz1

atomasz1

WarszawaW serwisie od 2010

Od zawsze interesowałem się poezją. To moje pierwsze, chwiejne kroki :)

moralista zapewne stwierdziłby to się nie godzi nieestetycznie uzależniasz podając się za kogoś innego substytut doskonały zmieniasz temat by w ekwilibrystyczny sposób zapomnieć o dumie szalejesz w krwiobiegu…

iskra

Inne

nie licz na to że stanę w płomieniach na stosie twojego suchego spojrzenia a jeśli nawet to po wszystkim zdmuchnij tylko popiół z ramienia i nie czyń sobie zaszczytu tym samospaleniem na wszelki wypadek schow…

nocą...

Inne

nocą obcięte głowy pękają pod stelażem z gwiazd amputowano mi ciebie gdy zanurzałem myśl w polewie wiśniowej w zapachu słomianych włosów wejdę usiądę pod ścianą a ty wymieciesz mnie z kurzem spod komody pożegnasz…

...

Melancholia

stałeś się echem rozdartym pomiędzy bezsennymi nocami gorzkim morzem woskowych światełek jeszcze dryfuję na tratwie powiązanej bezradnymi wieczorami szeptem oddzielam wyblakłe oddechy zostawiłeś tak niewiel…

nieznośnym się staje odprawianie każdego poselstwa od ciebie gdy przyjdziesz osobiście na pobitewne zgliszcza nie chowaj urazy po utracie wiernych twarzy i nie ujrzę twojego bólu wydłubałem oczy codziennością

dałem się złapać nie to nie było specjalnie po prostu zamknąłem oczy (jak ciężkie są godziny bez ciebie) teraz twoja kolej dalej nie bój się rzucaj (w poczekalni czas dłuży się niemiłosiernie) nie patrz tak nie…

czas...

O życiu

czas rozbił się o brzeg szklanki podniosłem ostatnie dwie sekundy chcąc spojrzeć im w oczy ze strachu schowały się pod paznokciem nigdy więcej już ich nie widziałem

Klepsydra

Mroczne

znalazłem czas i miejsce by pozbyć się Ciebie stłamsić zabić i wyrzucić bez znaczenia miodowe poranki i supeł dłoni w kondukcie nocy poniosę Twoje ciało i zakopię za tarczą księżyca giń nie pamiętam

Sen

Tęsknota

znikasz eterycznie jak rosa w tej sukience śliczniej taka bosa i próbuje Cię schwytać za każdym razem nim zacznie jeszcze świtać za okna witrażem lecz przelatujesz przez palce niby zemdlona w tej za długiej halce moja j…

36 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie