Czas wakacji koniec pisze z gór wracają i znad morza myśli płoche rozbiegane zapachami odurzone traw skoszonych kwiatów łąki świeżo pieczonego chleba i łopianu znad potoku i ogniska wieczornego... Jeszcze się kołaczą dź...
Lubię wiersze Osieckiej które czytam od zawsze i ciągle fascynują: *Tyle słów powiedzianych za wcześnie tyle gestów zamyśleń i spraw tyle znaczeń przeznaczeń i westchnień tyle mitów i tyle prawd.*
nastrojowy jazz, poezja, ekologia.
Utwory autora
Plaża pełna parawanów pełno piękna plus powabów Pan podgląda Pani płacze płaczem psuje, plan partaczy Pan pomstuje przecież pora posmakować pomidora popić pumpernikiel pepsi.... podwieczorek płacz podepcze.
Na bruk mokry patrzę z rana moje serce się zachwyca bo kolory wreszcie widzę bo ta szarość szpetna znika obok rododendron stary swą zielenią wyrazisty furtka brama płot brązowy śnią w kropelkach sen swój czysty.... A...
Pewien młodzian alpinista grał na plaży z kumplem w wista o górach marzył gry nie kojarzył przegrał...z morzem oczywista.
Teczka Tadka tajemnicza talia, tasak, tortownica także tycia tabakierka termos z taką tam...tulejką twardo Tadzik teczkę trzyma teczkę trącił troll - tężyzna tak to trotuarem toczy ta tulejka tuż...termosik tasak trzep...
Na obrzeżach miasta Jokohama pewna niewiasta chciała żyć sama zen garden sobie założyła i medytuje i przeżywa... nagle ocknęła - dotarła drama.
Na przedmieściach miasta RZEP stomatolog co był kiep w pewien wtorek wcześnie z rana gdy " jedynka " była rwana od pacjenta dostał w łeb
Między Kutnem a Dybowem stracili dla siebie głowy wszystko to dlatego że nie dostrzegał wcale jej no bo patrzył odwrócony na krajobraz rozrzucony na zagonki, pola, lasy a nie na nią - dziewczę z klasą zaczytana spoglą...
Puk, puk.... pukam do Ciebie otwórz i wpuść swoje SUMIENIE puk, puk... jeszcze ja, ROZUM chcę mieszkać z Tobą zrozum to, zrozum...
Jakie to piękne przeświadczenie żeś nie jest sama w swoim buncie że ktoś podobnie myśli, działa daje nadzieję w labiryncie a jeśli stanie obok Ciebie jeszcze kolejny i.... tysięczny to czujesz siłę, sprawczość wielką...
Widzimisię kaprys wola? W życiu państwa to niedola. Prawo nic nie znaczy już? Dla narodu to jak nóż.
W pewnym wieku to powtarzasz ze szczególną przyjemnością gdy smak jakiś albo zapach tak jak kiedyś w zmysłach gości jakieś wzgórze jakiś ranek ot błahostka co ma siłę by radośnie to powiedzieć tak.... to sobie przypominam.
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.