Przejdź do treści
C
copelza

copelza

CzęstochowaW serwisie od 2010

– Dobra, dobra – JESTEM MESJASZEM! (tłum) – Jee! Wiwat Mesjasz! – A teraz się odpierdolcie! – Jak mamy się odpierdolić, o Panie?

Utwory (copelza)

Nagrania: 2 · Interpretacje tekstów autora

Zobacz nagrania →

piwnica

Inne

kiedy noc zatrzaskuje lodówki nieposkromione myśli pełzną do piwnicy tam pośród zawekowanych wspomnień ukrywają się małe marzenia ciche pstryk i kubki marszczą się z rozkoszy zawsze można to zapić kompotem

biedronka

Inne

zżerała biedronka mszyce całe wieczory i ranki chyba były nieświeże cała jest teraz w plamki bo przecież jak tak można mięcho wcinać bez chleba zżarła biedronka mszyce teraz poleci do nieba

zasypali dwa oczka gruzem gdzie złowię teraz traszki a ślimaki a ważki zasypali mi oczka łobuzy i wierzbę wycięli kruchą co diabły ostatnie gościła i marzannę i wiła wycięli wierzbę staruchę a rzeka prosta jak strzelił…

jedzmy pączki

Inne

pączek to rzecz nabyta jak brzydka choroba od filipińskiej damy tyle że w piekarni pojedzmy ich do syta jedna taka doba cóż z tego że zdychamy jedzmy nawet dwa dni

oczy

Wspomnienia

rozsypałaś się na całe trzy strony tyle zostało dukty strumienie i drzewa kolory mylą w sepii kopa siana studnia i harmonijka gramy bluesa na cztery wargi i ostatnie z gitarą gdzie już nie widać oczu zapomniałem jak wygl…

kiedy siatka z brzoskwinią trzaska między zębami a mleko gorące popija okruchy nocy łyżeczka słodyczy wyrwana z głębi serca wygładza grafitowe mgły pod czaszką jaki piękny ranek dzisiaj wołam jaki piękny ranek

angina

Patriotyzm

to coś w kolorze biskupiej czerwieni naleciało białym pyłkiem tak nie lubię kiedy ktoś uzbrojony zachodzi mnie od tyłu poezja moim pokarmem znowu stracę trzy kilo rozumu a ślina jak spirytus wypali drogę do opustoszałego w…

Nie pociłem się długo, albo nawet wcale, Bo nie lubią tutaj płynów ustrojowych. Jakże tu wrócić z tarczą w jeszcze większej chwale, Nie wzbudzając przy tem nastrojów bojowych. Po co deptać podłogi tyle co obmyte Nogami zaśmi…

zobaczyłem coś śmiesznego śmietnik uszy moje mazał kakofonią i do tego coś świńskiego mi rozkazał gnój niechlujnie się podniecił wypił cały gin i tonik i za tobą w pogoń rzucił niczem wielki pasikonik wspak okazja odcz…

eroreska

Smutne

od lat tańczymy tę samą polkę że prawie już nie pamiętam kiedy ostatni raz cię objąłem z okazji jakiego święta w galopie nic już mnie nie podnieca nawet to przejście do cwału zatańczmy raz coś przytulanego ot może stępa…

69 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie