Zielenieje gaj, a wata Chmur bieleje, jak bawełna. Modry jest karbunkuł nieba. W moim czółnie jestem sam. Jak ostrożny Hajawata Wstecz wiosłuję koło Chełmna. Mam w kieszeni pajdę chleba I w kapciuchu tytoń mam. Napcham f…
qwasi
znad BajkałuW serwisie od 2010
Autentyczne imię i nazwisko - Walenty Litwinow
Niosę krzyż swój. Pot ocieram z czoła. Ledwo trzymam drzewce na ramieniu. Brzęczy tłum, mamrocze niby pszczoła. Echo mnie nazywa po imieniu. Wieniec ściska zuchowatą głowę. Podejrzewam, że nie laurowy. Ostatecznie włażę…
Na śnieżnym arkuszu Sikorka drukuje swój list. Stosuje spleciony jak więź aramejski alfabet. A zamiast karmnika na drzewie uwiesił się twist. I siedzi w nim wróbel nachalny i chudy jak chabet. Na śnieżnym arkuszu Gołąbek r…
Gdy Rejtan, niby chłop pijany, Swym ciałem zasłaniając drzwi, Się rozkrzyżował wszerz dywanu, W rozpaczy myśląc: "Ce la vie..." Gdy się rozpadła Polska żwawa Pod lekkie chrzęsty bitych szyb. Gdy zatonęła niby stawa Lub p…
Po ścieżkach szwendał się staruszek Matuzalem. W kieszeniach nosił pokarm dla uczciwych pszczół. A jego serce owinięte ciepłym szalem Bolało tak, jak gdyby szerszeń serce ciął. Staruszek siedział tam, gdzie będzie Jeruzalem,…
Zwyczajne bagno, bagno pospolite Przy tym nagrobku rośnie zamiast róż, Na samym skraju tektonicznej płyty Spokoju strzeże tylko Anioł Stróż. Na tym odłamku Rzeczypospolitej, Wśrod martwej ciszy osikowy liść Modlitwy szepcz…
Rozwiesiła dobra gospodyni Strzępki zmierzchu razem z prześcieradłem. Zdjęła z nieba bursztynową dynię - Słonko. A ja przez nią znów przepadłem. Utonąłem twarzą w jej fartuchu, Klęcząc przed nią, niby przed ołtarzem…
Kiedy słońce pójdzie do ostoi, Tam, gdzie ścieżka wznosi się połogo, słychać wyrzut lelka kozodoja Z martwej sosny do ornitiloga: Jam nie doił kozy na pastwiskach, Lecz łowiłem w niebie krople mleka, Które nocą po obłoczny…
Dziś myśl szalona przeleciała, Wirując w posrebrzonej głowie: Co po ostatnim dreszczu ciała Mógłbym zostawić własnej wdowie? Wybrałem najpiękniejsze w świecie klejnoty. Kilka. Więc po pierwsze, To jest pięcioro naszych dzi…
Poezja, jak wiadomo - tylko gra. A księżyc to po prostu zwykły kinkiet. Lecz w sercu z byle czego taje kra, A z duszy pozostają same ścinki.
Bączki szurgoczą po listwach mrozowych. Ptaszki świergoczą w zaroślach brzozowych. Pączek pękając przestraszył ździebełko. Słonko przez chmury pogładziło szkiełko. Nawet Wojtkowi na lekcji się śniło, Że mu pojęcie się…
(można śpiewać na melodję piosenki "To ostatnia niedziela") Sprawdźmy zatem zegary, Bo nasz statek odpływa. Sławne wyspy Wagary Oczekują już nas. Mam nadzieję, wystarczy, W obie strony paliwa, Silnik furczy i warczy: Bie…
O mnie
- Miejscowość
- znad Bajkału
- W serwisie od
- 2010
- Ostatnia publikacja
- 15.05.2019
- Wyświetlenia utworów
- 1 906
- Reakcje na utwory
- 49
Publiczne komentarze autora
Bajkalska elegia · qwasi
Żarty obżartucha · qwasi
Kotka Frania · qwasi
Kotka Frania · qwasi
Kotka Frania · qwasi
Złocień · qwasi
ówka · qwasi
Siergiej Rachmaninow · qwasi
Poeta - analfabeta · qwasi
Poeta - analfabeta · qwasi
Pieśń o Hajawacie · qwasi
Moja droga krzyżowa · qwasi